Wystawa „Prześwit”, którą dla Was przygotowujemy, nie jest dziełem przypadku. To zbiór prac profesjonalnej artystki z imponującymi osiągnięciami i doświadczeniem - malarki i kuratorki wystaw
Osobiście spotkacie ją podczas wernisażu w Galerii Marszałkowskiej przy ul. Emili Plater 1, który odbędzie się 13 kwietnia 2026 r. o godz. 14:30. Kulturalnie polecamy!
Wstęp wolny.
Joanna Stasiak (ur. 1965) studiowała malarstwo w pracowni Janusza Kaczmarskiego na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (1984 1989). W 1991 roku ukończyła
studia podyplomowe w The Ruskin Scho ol of Drawing and Fine Art (University of Oxford) pod opieką prof. Stephena Farthinga.
Pracę pedagogiczną rozpoczęła w 1991 roku. Od 1996 roku uczyła w Instytucie Wychowania Plastycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie. W 2006 roku współtworzyła I nstytut Artystyczny Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, gdzie do dziś jest profesorem malarstwa.
Jest współautorką podręczników o sztuce dla szkoły podstawowej i gimnazjum (Świat Sztuki z Jackiem Antonim Zielińskim, 2003)
Od 1996 roku prowadzi autorską Galerię In Spe, od 2022 roku mieszczącą się we wsi Trękus na Warmii. Była kuratorką kilkudziesięciu wystaw, m.in.: Jerzego Damasiewicza, Marka Oberländera,
Jerzego Wolfa, Janusza Kaczmarskiego, Jana Dziędziory, oraz wystaw y nieznanych prac na papierze Andrzeja Wróblewskiego Inedita.
Prowadziła plenery i programy ze studentami zakończone wystawami: Wielki Tydzień w Trękusie, Święci warmińskich kapliczek, Trękusowe dell’arte, Bachantki, Okruchy Atlantydy, Kapliczki
Warmii. W 2019 prowadziła międzynarodowy projekt Jikihitsu sygnatura artysty. Obecność tradycji japońskiej we współczesnej sztuce polskiej (konferencja oraz wystawy artystów z Japonii i Polski w Warszawie).
Jej malarstwo było wielokrotnie prezentowane na wystawach indywidualnych,: w Galerii Zachęta w Warszawie, Galerii Krypta u Pijarów w Krakowie, BWA w Olsztynie,
Galerii EL w Elblągu, Instytucie Polskim w Sofii, Galerii POSK w Londynie. Wystawiała także w New Delhi w Indiach,Setouchi City Museum of Art, w Ushim ado, w Japonii,
Juniata College Museum of Art, Pensylwania, USA a także w Galerii Kuriera Plus i Centrum Polsko Słowiańskim w Nowym Jorku.
Tytuł wystawy odnosi się do właściwości materiału, na którym maluję jedwabiu.
W tej technice światło istnieje od początku, w pierwszej warstwie w naturalnej bieli tkaniny.
Podobnie jak w akwareli, kolor nakładam przesłaniając światło, ograniczając je i zmieniając jego
ton. To, co najjaśniejsze, pochodzi więc z samej materii jedwabiu i zawsze w pewien sposób
prześwieca spod warstw farby.
„Prześwit” jest dla mnie także obrazem wiosny czasu roztopów, w którym się urodziłam. To
moment, kiedy spod topniejąc ego śniegu zaczyna prześwitywać ziemia, a woda pojawia się między
bruzdami pól. Ten krajobraz wilgotny, miękki, jeszcze nie w pełni odsłonięty jest moim
ulubionym pejzażem. Właśnie w takim stanie przejścia, pomiędzy ukryciem a odsłonięciem,
odnajduję sens moich obrazów.
Joanna Stasiak
O pracach Joanny Stasiak tak pisze kuratorka wystawy - dr Ita Haręza:
Mam przed sobą, na ekranie komputera trzy “obrazki z wystawy”: dwa zamalowane koła wpisane w białych kwadratach i jeden bardzo długi prostokąt, o proporcji mniej więcej 1 do 5. Mam wrażenie, że są reprodukcjami maleńkich akwareli na papierze - bardzo ładne… Przypominają rysunki lawowane czarnym tuszem i kolorową ekoliną.
…Pagórkowate pejzaże - panoramy pogody, roztapiające się zimowe kontrasty. Dużo bieli podobrazia, dużo ciemnych plam, w ograniczonej palecie błękitów i zieleni.
Z notatki o Autorce dowiaduję się, że to malarstwo na jedwabiu, a po przekopaniu internetu, że formaty są prawdopodobnie dosyć duże. Dlatego warto iść na wystawę !
Myślę sobie… kontakt ze sztuką na monitorze przypomina odczytywanie ukrytych znaczeń ze szklanej kuli…
Można przypuszczać, że obrazy przedstawiają fragmenty tego samego pejzażu widzianego z różnych miejsc, czy są to notatki z podróży? Nie ma charakterystycznych detali, nie ma też syntezy, nie ma rzeczy opisanych po malarsku jako najważniejsze, trudno powiedzieć co to za miejsce, swojskie? Czy egzotyczne? - ogólny obszar widzenia… świat widziany z daleka jak przez lornetkę, gdzie fluorescencyjne tęczowe promieniowanie akwarelowych plam, przypomina aberracje chromatyczne obiektywu lunety. Czy dlatego kompozycje są zamknięte w kołach?
Mimo sztafażu w postaci domów czy rytmu słupków grodzących pole, trudno rozpoznać epokę. Ślady obecności człowieka w pejzażu są zbyt bezimienne by nazwać czas i miejsce.
Prace wyglądają lekko jak szybkie rysunki ale ta lekkość została zapewne z trudem wynegocjowana z jedwabiem sumą artystycznych prób. Uderzenia pędzla robią wrażenie intuicyjnych, jednak Autorka uwzględnia klasyczne metody obrazowania przestrzeni, posługuje się perspektywą, kulisowo buduje plany, operuje skalą i jest czytelne, że kompozycje jedwabnych arkuszy, zaprojektowano wcześniej. Wyczuć można wręcz dążenie do znajdowania silnych kluczy kompozycyjnych, które utrzymałyby w ryzach płynną całość.
Obrazy mają potencjał opowiadania historii o miejscu, o zjawiskach przyrody, o wewnętrznej pogodzie i niepogodzie życia, ale wszystko to Joanna Stasiak pozostawia w ukryciu pod płaszczem eleganckiej jedwabnej materii, która wdzięcznie rozświetla urok szkicu.
Na wernisaż i wystawę zaprasza Marszałek Województwa Warmińsko - Mazurskiego - Marcin Kuchciński
Organizator wydarzenia: Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych (CEiIK) w Olsztynie


